I już na wstępie proszę Cię, uśmiechnij się właśnie teraz! Uśmiechnij się do mnie, do siebie, do kogoś Ci bliskiego Twojemu sercu i nawet, jeśli go teraz nie ma przy Tobie, uśmiechnij się jeszcze bardziej.

To uśmiech sprawia, że podnosisz swoje wibracje, a tego potrzeba nam teraz najbardziej.
Zawsze mówiłam, że to, co najprostsze jest dla nas najlepsze. Prosty uśmiech potrafi wiele zmienić, więc używaj go proszę jak najczęściej. Co dajesz, to dostajesz.

Tak więc Twój cudowny i jedyny na świecie w swej cudowności uśmiech odpłaci Ci się:
– dobrym zdrowiem (najlepszy i najskuteczniejszy środek naturalnie wzmacniający odporność i do tego nic nie kosztuje!
– pięknem Twojej twarzy (powoduje zdecydowanie mniej zmarszczek niż smutek czy martwienie się )
– radością Twojej duszy (kiedy masz uśmiech, Twoja dusza promieniuje słoneczną wibracją błogiego spokoju, lepiej śpisz, lepiej się wysypiasz, a Twój kolejny dzień staje się tylko lepszy i lepszy)
– radosnym światem wokół Ciebie (bo kiedy podnosisz swoje wibracje, tworzysz w swojej podświadomości radośniejsze przekonania, a z nimi kreujesz lepszą rzeczywistość ).

Gdyby tak każdy człowiek na świecie zaczął się co chwilę uśmiechać, zmieniło by się to wszystko, co nas spotkało. Wierzę w to głęboko, tak jak wierzę w siłę uśmiechu

Dobra wiadomość! Uśmiech można ćwiczyć (tam są też mięśnie! ) Możesz nawet ćwiczyć głośny śmiech!

Głośny śmiech wyzwala w nas odwagę. Kiedy śmiejemy się głośno wibruje w nas całe ciało. Krew lepiej krąży, jelita się uzdrawiają i cały organizm się regeneruje. Śmiejąc się głośno szczuplejemy, bo 10 minut głośnego śmiechu to 30 minut jazdy rowerkiem treningowym (ja wybrałam śmiech! )

W głośnym śmiechu jest stan nic – nie myślenia, więc jest to najradośniejsza medytacja.

Spróbujcie sami ze sobą od prostej sylaby HA, a poczujecie zaraz zmianę w swoim nastroju.

Wszystkich zainteresowanych śmiechem ze mną zapraszam do mojej grupy na Facebook’u Radość serca


A wiec proszę Cię, uśmiechaj się, uśmiechaj 

Z miłością radosną jak Słońce 
Alina Ananda Kummer
Foto Ewa Rykowska