Opowiem Wam dziś mój sen, który na bardzo głębokim poziomie uświadomił mi, jak nie zawsze łatwo jest żyć w miłości, która nie stawia żadnych warunków, nie ocenia a po prostu jest. I jest w każdej sytuacji, czy to “dobrej” czy tej “złej”, czy tej “komfortowej” dla nas, czy tej “niekomfortowej”. Oczywiście łatwiej jest mówić o takiej miłości i łatwiej ją odczuwać w sobie, kiedy jest z nami (i wokół nas) wszystko OK, ale jak ją odczuwać, gdy jest nam (i wokół nas) trochę mniej “dobrze”. Co wtedy? Czy w takiej trudniejszej dla nas chwili pamiętamy o tym, że wcześniej zdecydowaliśmy żyć w miłości bezwarunkowej bez względu na wszystko?
I tak mi przyszedł dziś mały sprawdzian w postaci snu, który pokazał mi, co tak prawdziwie jest w mojej świadomości.
Byłam w szkole czy w instytucie, który uczył Miłości Bezwarunkowej. Studiowaliśmy tą wiedzę i w nocy i w dzień. Mieliśmy mnóstwo różnych zadań do wykonania, także podczas snu. Wiele z tych zadań było niełatwych, części nie wykonałam i wiele już nie pamiętam, ale pamiętam, że miałam odwiedzić podobną szkołę, która również uczyła miłości i z której wcześniej mnie wykluczono. Pamiętałam o tym w moim śnie i z tym większą radością pobiegłam do niej. Przewodnik tej szkoły poprosił mnie, żebym nadstawiła swoje plecy i pomogła jednej z uczestniczek. Stwierdził, że jestem gotowa, a ja z lekkością przyjęłam to zadanie. Dziewczyna przerobiła na moich plecach chyba wszystko, co miała na tą chwilę do przerobienia, wyżyła się opukując dzielnie moje ramiona i plecy, a ja w ogóle nie czułam bólu ani lęku, że “coś” mi tam przecież może zostawić. Myślałam tylko, że jej pomagam i czułam ciepło miłości w sobie. Po zakończonym procesie przewodnik – nauczyciel oczyścił mi moje plecy, a ja wróciłam do swojego instytutu, gdzie wymieniłam energię za tak cudowny dla mnie dzień (w mojej szkole – instytucie zostawiało się zawsze dowolny datek za każdy dzień pobytu). I jakież było moje zdziwienie, kiedy dosłownie po chwili spostrzegłam, że moja darowizna w postaci banknotu rozdwoiła się!
Czuję, że to dla mnie dobry znak. I dziękuję z serca!
Życzę Wam Kochani spełniania się w Miłości Bezwarunkowej, studiowania jej każdego dnia i każdej nocy!
Z miłością radosną jak Słońce!

Newsletter

„Jak stać się Słońcem?”

Pobierz ten poradnik który spowoduje, że rozświetlisz swoje wewnętrzne promienie i zaczniesz świecić swoim wewnętrznym blaskiem.

Poradnik najlepiej jest czytać minimum raz dziennie przez 21 dni. Im częściej będziesz go czytał, tym szybciej to się zadzieje.

Miłego i świetlistego odbioru ci życzę!

Wszystko to zaraz po podaniu imienia oraz adresu e-mail.

Proszę czekać na wiadomość

Dziękujemy za rejestrację!